Szanowny...!
    To nieprawda, że nie myślę o Tobie. Jak śnieg na wiosnę, jak przewracasz się w tramwaju - inercja - jedno z ważniejszych pojęć, jeśli nie umiesz wytłumaczyć, dlaczego coś trwa zbyt długo. Zbyt wiele można wyjaśnić, zbyt wiele można powiedzieć. Wiesz, że to nieprawda, że wtedy nie dosłyszałam, niektórych słów nie zagłuszy nawet autobus. Z takiego autobusu zawsze się wysiada na niewłaściwym przystanku. Inercja albo amputacja. Tertium non datur.
    Słony smak krwi w ustach - ostatni ze zwiastunów nieuniknionych torsji - nie, tym razem mam naprawdę usta pełne krwi. To, że ugryzłam się niechcący jest taką samą prawdą, jak to, że przeciąg trzasnął drzwiami. Jeśli cokolwiek ma mieć sens, nic nie może być przypadkowe, niczego nie wolno ignorować.
    Tak często Cię spotykam. Twój gest, kolor, głos, zapach. To nieprawda, że nie jestem zawiedziona, gdy się orientuję, że to nie Ty. Tęsknota jest jak trąbka wieczorem na rynku, kiedy jest już ciemno i przemykam się ukradkiem, zanim przyjdzie komuś na myśl, że Ciebie tu nie ma.
    W trąbce odbija się księżyc, a ja za Tobą, jak za księżycem, pójdę dokąd zechcesz, bo jak on bierzesz mnie za rękę i prowadzisz do nieba. Pobiegnę, a potem rozłożę skrzydła i polecę. Dźwięk trąbki przeszywa ciszę, wypełnia ją i to nieprawda, że drżę z zimna. Chcę oddychać Twoim oddechem, chcę przełykać Twoją ślinę i żeby wspólne było nawet to, co mnie boli.
    To nie prawda, że się pogodziłam.
    Z poważaniem
    Karaczan
Do Ciebie
    Do Ciebie mogę pisać. Do kogo jeszcze? (To jest pytanie retoryczne.) Moja zmasakrowana dusza żebrze pomocy.
    Jestem taki, jaka się urodziłam, generalnie nic się nie zmieniło. Założenia były inne. Mogę tylko powiedzieć, że wzrasta świadomość nieświadomości, ale tylko do granic niezdawania sobie sprawy...
    Spotkałem wczoraj najpiękniejszego faceta na świecie, siedział tuż za mną. Zobaczyłam też najpiękniejszą kobietę na świecie. Śpiewała. Chciałam zapytać ją, czy będziemy zawsze razem, ale chyba raczej powinienem, gdybym rzeczywiście chciała. To wszystko takie nieważne. Gdyby potrafiła tak naprawdę chcieć... a tak jestem wciąż taka, jaki się urodziłem.
    Cytat (podobno moje słowa): "Jak już będziesz na dnie i znajdziesz tam łopatę, to nie kop dalej." Tylko co to właściwie znaczy? Wszystko, co się nie wydarzy jest moją szansą na uniknięcie błędu i szczęścia.
    Ze złych miejsc podobno lepiej nie wysyłać pozdrowień.