Strona główna

Konkurs Literacki "Miłość niejedno ma imię"

Historia konkursu

Regulamin

Laureaci
i wyróżnieni


Publikacje

Cytaty i mądrości

Napisz do nas

osób odwiedziło
nas od 1.06.2004




CYTUJEMY KU UCIESZE I PRZESTRODZE...


Julio Cortazar ("Gra w klasy"):

        Jak opowiadać bez przypraw, bez makijażu, bez przymrużania oka w kierunku czytelnika? Może po prostu odrzucając koncepcję, że powieść jest dziełem sztuki? Odczuwać ją tak, jak odczuwalibyśmy warstwę gipsu wylewanego nam na twarz, aby zdjąć jej maskę. Ale ta twarz powinna być naszą własną twarzą.



Bohdan Zadura ("Między wierszami"):

        Są takie miejsca, gdzie kondensacja nieszczęścia jest większa niż w innych: szpitale. To wiedziałem. Że po szpitalach takimi epicentrami nieszczęścia są konkursy poetyckie, jakbym się wcześniej nie domyślał, ale pięć tysięcy wierszy dobitnie mi to uzmysłowiło. Nie chodzi o to, że konkursy są miejscami, gdzie zagęszcza się nieszczęście literackie. Jeśli ma się doświadczenie w tym względzie, to wiadomo, że działają tu statystyczne prawa, i wiadomo z góry, że do 80 procent utworów będzie, delikatnie mówiąc, nieporozumieniem, od 50 do 20 procent będzie przypominać wiersze, pięć, dziesięć to będą lepsze lub gorsze, ale jednak wiersze. Chodzi o inne nieszczęścia, inne cierpienia; najzwyczajniej ludzkie - te wszystkie zawiedzione uczucia, kompleksy, poczucie bezsensu, szaleństwa, szajby, dramaty, to wszystko, o czym czytając słyszy się jakby rozpisany na głosy fragment kościelnej pieśni: "z tej biednej ziemi, z tej łez doliny..."



Jerzy Pilch ("Pilcharmonia"):

        Sztuka opowiadania historii jest w zaniku. (...) Opowiedzieć historię tak, by miała ona początek, środek i zakończenie, zdaje się obecnie niemożliwością, pożałowania godnym przeżytkiem, a może dowodem twórczej zapaści. Ludzie pióra, a też reżyserzy teatralni czy filmowi, realizują utwory, które przede wszystkim mają być jakimiś wysoce artystycznymi deklaracjami, a to, czy mają one jakąś fabułę, kolejność zdarzeń, wewnętrzną logikę, zdaje się nie mieć znaczenia. (...) Nieopowiadanie historii, a ich komentowanie, nicowanie, rozpruwanie, pozorowanie intelektualnych znaczeń i estetyczne wypindrzanie takiej jałowizny jest bardzo złośliwym nowotworem sztuki dzisiejszej. Zasłania prawdę, maskuje brak prawdy, wiedzie do kłamstwa.



Ewa Lipska ("Zwierciadło", fragment wywiadu):

        Wiersz jest tylko formą. (...) Proza poetycka stwarza inne możliwości, dysponuje większą przestrzenią. Wiersz to kondensacja, musi wyparować z niego nadmiar słów. Taka poetycka hydrometeorologia. (...) Nasze głowy to komputery, w których zalogowują się najprzeróżniejsze programy, między innymi tematy wierszy. Trzeba tylko umieć rozróżnić, co jest w tych programach poezją, a co zwykłym spamem.

w górę